|
Kosmiczna płyta na kosmicznym sprzęcie - część 2 |
|
Data: 02.11.2011 |
|

Zbliża się dzień wydania rozszerzonej wersji zremasterowanego albumu Wish You Were Here (7.11.2011). Z tej okazji, Piotr Metz zaprasza słuchaczy radiowej Trójki do studia im. Agnieszki Osieckiej na kolejne spotkanie z płytą Floydów. Aby wygrać miejscówkę, należy słuchać audycji "Lista Osobista" w sobotę (29.10 lub 5.11 o godzinie 19:00) i w odpowiednim momencie wysłać
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamujcymi. W przegldarce musi by wczona obsuga JavaScript, eby go zobaczy.
z hasłem podanym w czasie audycji przez redaktora Metza. Każde zaproszenie jest podwójne, na nazwisko osoby, która wysyła wiadomość (nie zapomnijmy zatem o podpisaniu się imieniem i nazwiskiem lub podaniu numeru telefonu). Tym razem, w studiu przy Myśliwieckiej będzie rozbrzmiewał album Wish You Were Here. Sprzęt, który zostanie wykorzystany do tego celu to kolumny głośnikowe Focal Utopia Maestro z cyfrowym wzmacniaczem Lyngdorf Millennium Mk IV, transportem cyfrowym Lyngdorf CD-1 i okablowaniem firmy IXOS. Tak jak poprzednio (płyta The Dark Side Of The Moon), przedsięwzięcie poprowadzi Piotr Metz. Ilość miejsc jest oczywiście ograniczona. |
|
Data: 02.10.2011 |
|
W ciągu najbliższych trzech tygodni Ciemna Strona utraci domenę ciemnastrona.pl. Witrynę nadal będzie można odwiedzać używając adresu www.skibek.pl/ciemnastrona. Główna domena strony wróci do akcji prawdopodobnie w połowie listopada bieżącego roku. Aby uniknąć trudności, już teraz warto dodać Ciemną Stronę do zakładek przeglądarki. Wszystkich gości przepraszam za powstałe komplikacje. |
|
Kosmiczna płyta na kosmicznym sprzęcie - część 1 |
|
Data: 27.09.2011 |
|

Około trzystu fanów Pink Floyd spotkało się wczoraj w studiu im. Agnieszki Osieckiej, by posłuchać płyty The Dark Side Of The Moon z okazji premiery nowych, zremasterowanych wersji floydowych nagrań. Słuchacze audycji "Lista Osobista" Piotra Metza mieli możliwość zdobycia zaproszeń do radiowej Trójki. Wystarczyło w odpowiednim momencie wysłać do redaktora Metza wiadomość z hasłem Pink Floyd. Rezerwację na liście gości otrzymała garść najszybszych osób. Mam przyjemność zdać relację jako jeden ze szczęśliwców. Pierwsza sesja odbyła się o godzinie 18, druga o godzinie 20. Obie, trwające ponad godzinę każda, poprowadził Piotr Metz. Główną atrakcją była możliwość wysłuchania kultowego albumu Floydów na godnym mu sprzęcie: głośniki Magico M5, wzmacniacze Ayre MX-R, przedwzmacniacz Audio Research Anniversary 40, przetwornik cyfrowo-anologowy EMM Labs XDSI, 2 subwoofery Velodyne DD+12, okablowanie Synergistic Research i Shunyata Research oraz źródło cyfrowe w postaci cenionego serwera muzycznego MUSA. Zestaw i nagłośnienie rzeczywiście robiły piorunujące wrażenie. Wystarczyło wygodnie się usadowić i zamknąć oczy, by wszystkie myśli rozpuściły się robiąc miejsce dla muzyki. Możliwe, że płyta nikogo spośród obecnych nie zaskoczyła żadnym swoim dźwiękiem. Natomiast doskonała jakość brzmienia prawdopodobnie niejedną osobę wpędziła tego wieczoru w zakłopotanie. Oprócz Ciemnej Strony Księżyca wysłuchaliśmy ścieżki The Hard Way, pozostałości po porzuconym przez Floydów przedsięwzięciu Household Objects, czyli pomyśle na muzykę graną wyłącznie na przedmiotach codziennego użytku. Miłą niespodzianką była również wczesna wersja utworu Wish You Were Here z partią skrzypiec Stephane'a Grappelliego. Utwór został odtworzony za specjalną zgodą firmy EMI, gdyż dopiero w listopadzie odbędzie się oficjalna premiera krążka zawierającego to archiwalne, nieopublikowane nigdy dotąd nagranie. Wtedy też odbędzie się kolejny seans w studiu przy Myśliwieckiej, tym razem poświęcony płycie Wish You Were Here. |
|
Data: 26.09.2011 |
|
Na temat wielkiego przedsięwzięcia marketingowego, którego podjęła się firma EMI pisałem już w czerwcu (patrz: Ze stopą w Twoich drzwiach z dnia 21.06.2011). Przypomnijmy, że chodziło o cyfrowe zremasterowanie wszystkich studyjnych płyt Pink Floyd. Jednych ten fakt cieszy, drugich niepokoi. Skąd powody do radości? Niewątpliwie dobrą nowiną jest to, że przy tej okazji muzycy Pink Floyd w końcu pozwolili na opublikowanie całej masy dodatkowych rarytasów z trzech swoich albumów. Są to np. nagrania koncertowe, "odpady" studyjne i alternatywne wersje utworów. Po latach zamiatania pod dywan wszystkiego, co Floydzi uznali za nie dość dobre, nareszcie mamy okazję poznać Ciemną Stronę Księżyca czy Mur od podszewki. To pierwszy prawdziwy ukłon wobec zatwardziałych fanów, gdyż wcześniejsze wydawnictwa kolekcjonerskie nie prezentowały niczego nieoczekiwanego. Niestety, kampania "Why Pink Floyd?" ma również mroczną stronę. Należy zadać pytanie: czy nagrania Floydów rzeczywiście mają mizerną jakość, skoro ucieka się do ponownej obróbki dźwiękowej? Zauważmy, że w wyniku tego posunięcia do sklepów trafią płyty Pink Floyd o brzmieniu w pewnym stopniu fałszywym, niezgodnym z wersją autorską (wcześniej dotknęło to album The Piper At The Gates Of Dawn, który oryginalnie został wydany tylko w wersji mono). Odświeżanie ponadczasowości? Absurd! Czy to dźwięki muzyki mają sprostać nowoczesnym czasom, czy nowoczesne czasy dźwiękom muzyki? Najpierw postanowiono "ulepszyć" płyty The Beatles, co zaowocowało zapowiedzią dalszych zmian w przyszłości. To samo dzieje się teraz z Floydami, którzy należeli do tej samej "stajni" fonograficznej. Pozostaje nadzieja, że kolejne wznowienia pozostaną niezależne i będą oparte na pierwotnym, matczynym, jedynym prawdziwym brzmieniu. Tym czasem, w sklepach dostępne są od dzisiaj nowe wersje albumów Pink Floyd - można je poznać po kolorowej nalepce w lewym górnym rogu. Ostrożność nie zawadzi... |
|
Data: 10.08.2011 |
|
Ciemna Strona posiada specjalny kącik, w którym można poczytać teksty utworów w języku polskim. Pomysł na zamieszczenie przekładów nie jest bynajmniej nowy, lecz ze względu na ilość pracy długo wahałem się z jego urzeczywistnieniem. Z drugiej strony, Pink Floyd to przecież coś znacznie więcej niż miłe dźwięki... Wielu spośród polskich fanów nie włada językiem angielskim na tyle biegle, by znaleźć czas na osobistą interpretację treści, choć jej ogólny przekaz rozumieją pewnie nie od dziś. Nie wolno zlekceważyć tych osób, dlatego z myślą o nich stawiam dzisiaj pierwsze, polskie cegły. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że tłumaczeniem wszystkiego zajmuję się samodzielnie i robię to w wolnych chwilach. Oznacza to, że sekcja Przekłady będzie powiększać się raczej ślamazarnie... W swoich przekładach staram się przede wszystkim wywołać "ducha" drzemiącego w pierwotnych tekstach i przemycić sens, mniejszą wagę przywiązując do ilości sylab czy zgodności rymów. Polskiej wersji doczekało się już pięć albumów. Zachęcam do czytania oraz do wyrażania opinii. |
|
Fotografie, obrazy i filmy |
|
Data: 21.07.2011 |
|
Mam przyjemność zaprosić gości Ciemnej Strony do sekcji Zdjęcia, gdzie dostępna jest między innymi galeria z fotografiami Floydów z czasów świtu i zmierzchu Syda Barretta. Obejmuje 34 zdjęcia i jest pierwszą częścią rozbudowanego tematycznie foto-albumu, który utworzyła ta część strony. Mam nadzieję, że zebranie fotografii dokumentujących historię Pink Floyd uczyni przedstawienie artystycznego fenomenu tej grupy bardziej efektownym i przyjemniejszym w odbiorze. Oprócz zdjęć z okresu psychodelicznego, polecam również pozostałe galerie. Dodatkowo, chciałbym zwrócić uwagę na sekcję Filmy, która została rozbudowana o kilkuminutowe próbki wideo. |
|
Pompeje - koncert dla zaświatów |
|
Data: 16.07.2011 |
|
Starożytne Pompeje stały się swoistym grobowcem, gdy zupełnie nieoczekiwanie zasypała je gruba warstwa wulkanicznego popiołu. W skutek erupcji, wielu mieszkańców leżącego u stóp Wezuwiusza miasta zostało pogrzebanych żywcem we własnych domach. W 1971 roku grupa Pink Floyd zagrała w pompejańskim amfiteatrze bardzo osobliwy koncert. Widownia, mogąca pomieścić około 20 tysięcy osób, pozostała całkowicie pusta. Świadkami występu, jeśli można nazwać go w ten sposób, były jedynie milczące, starożytne ruiny. Tę wymowną ciszę, która towarzyszyła muzykom Pink Floyd, Adrian Maben uwiecznił w swoim filmie. Filmie wyjątkowym, ponieważ nie jest to udokumentowanie zwyczajnej, muzycznej imprezy. Ruiny amfiteatru w Pompejach pamiętają czas nagłej śmierci setek osób. Oglądając film Mabena, da się wyczuć towarzyszący amfiteatrowi nastrój niepokoju, który utkwił w tym miejscu na zawsze. Muzyka Floydów, miejscami wciąż jeszcze nasiąknięta mroczną psychodelią, wraz z doskonałą akustyką amfiteatru i jego specyficzną atmosferą, stworzyły łącznie coś szczególnego. Brak widzów powoduje przedziwne wrażenie, że miejsce nawiedza nie tylko śmierć, ale i życie. Do lektury wspomnień, którymi reżyser filmu podzielił się ze Stormem Thorgersonem, zachęcam równie mocno jak do samego seansu. |
|
Lśnij dalej, Szalony Diamencie |
|
Data: 07.07.2011 |
|

07.07.2006 - ta data zapisana jest czarnymi cyframi w kalendarium Ciemnej Strony. Dzisiaj mija piąta rocznica śmierci Rogera "Syda" Barretta. Choć muzyka nie była główną dziedziną jego twórczości, otworzył nią zespołowi Pink Floyd bramy do sukcesu. Psychodeliczne kompozycje Barretta stanowią niewielką część dorobku Floydów, ale jego osobowość i pomysłowość wywarły poważny wpływ na pozostałych muzyków. Jego piosenki nie są skomplikowane, ale odznaczają się dużą dozą przyciągającego eksperymentalizmu. Nic wcześniej nie brzmiało tak, jak Pink Floyd w roku 1967. Zamiłowanie do zabaw dźwiękami, którym Syd Barrett zaraził kolegów z zespołu, pozwoliło im wypracowywać niepowtarzalne brzmienie, będące czymś więcej niż chwytliwą mieszanką melodii i tekstów. W późniejszych latach, Syd bywał również inspiracją dla muzyków (If, Brain Damage, Shine On You Crazy Diamond, Nobody Home). Co się z nim działo, gdy ostatecznie wyrzekł się sławy i odszedł w cień? Z myślą o odpowiedzi na to pytanie, podjąłem się przetłumaczenia artykułu Tima Willisa, opublikowanego na łamach brytyjskiego tygodnika The Sunday Times w lipcu 2006. Zawiera on wspomnienia siostry Syda Barretta, Rosemary, która zgodziła się na oficjalny wywiad. Artykuł można znaleźć w Czytelni (Syd: zwyczajny, kochany brat). |
|
Nie ma żadnej ciemnej strony! |
|
Data: 25.06.2011 |
|
The Dark Side Of The Moon: album, na temat którego można pisać prace magisterskie i nie oceniać w nich muzyki... Według wielu osób najlepsza płyta Pink Floyd. Dla innych "tylko" najważniejsza. Co nowego można o niej napisać dzisiaj, po prawie czterdziestu latach od pierwszego wydania? Czy są jeszcze sprawy, których nie porusza się w wywiadach, książkach i filmach, które powstają o Ciemnej Stronie Księżyca? Nie chciałem pisać o milionach sprzedanych egzemplarzy i nagrodach, które Floydzi zbierali za swoje dzieło przez lata. Pozwoliłem sobie na refleksję w opraciu o myśl, że święte jest źródło, a nie jego popularność. Zachęcam do poczytania... |
|
Ze stopą w Twoich drzwiach |
|
Data: 21.06.2011 |
|
Dlaczego Pink Floyd? Takie pytanie postawiła firma EMI jako hasło swojej kampanii promującej obfitą serię rarytasów, która ma sukcesywnie zalewać rynek między wrześniem 2011 a lutym 2012 roku. Oprócz zremasterowanej dyskografii Floydów, do sklepów mają trafić również wydawnictwa zawierające materiały niepublikowane nigdy wcześniej. Ta odważna próba nasycenia fanów Pink Floyd będzie polegała na serwowaniu atrakcji zawartych na najróżniejszych typach nośników: DVD, BD, SACD i LP. Przygotowano także specjalne oprogramowanie dla użytkowników iPhone'ów. Edycja 14 albumów studyjnych DISCOVERY przygotowana jest podobno z myślą o młodszych pokoleniach słuchaczy. W praktyce oznacza to nową szatę graficzną wewnątrz każdego wydawnictwa. Obróbką dźwięku zajął się James Guthrie, który współpracował z Floydami w latach '70. Płyty będą dostępne zarówno osobno, jak i w formie gotowej kolekcji. Taki zestaw będzie zawierał również 60-stronicową książkę z pracami Storma Thorgersona. Na półki trafią też specjalne edycje trzech kultowych albumów Pink Floyd: The Dark Side Of The Moon, Wish You Were Here oraz The Wall. Edycja EXPERIENCE oferuje rozszerzone wersje tych dzieł. Każdy digipak zawiera zremasterowane nagrania, płytę z materiałami dodatkowymi i estetyczną książeczkę. Prawdziwie kolekcjonerskim skarbem jest edycja IMMERSION. Obejmuje wspomniane trzy albumy (każdy do kupienia osobno), poszerzając je o cały wachlarz pamiątek, ekskluzywnych zeszytów, zdjęć, materiałów audio-wizualnych i gadżetów. W takiej wersji, The Dark Side Of The Moon zawiera 6 płyt, Wish You Were Here 5 płyt, a The Wall aż 7. Całość zamknięta w 29-centymetrowych pudełkach. Wybrane albumy zostaną również wznowione w postaci LP. Tak potężne przedsięwzięcie prawdopodobnie nie byłoby dla wydawców wystarczająco spektakularne, gdyby nie kolejna składanka najlepszych utworów Floydów, tym razem zatytułowana A Foot In The Door: The Best Of Pink Floyd. Jak można się spodziewać, płytka nie zaskoczy nas niczym nowym poza obrazkami Storma i brzmieniem edytowanym przez Guthriego. Listy utworów i zdjęcia można znaleźć tutaj. W tym samym miejscu możliwe jest również zamówienie wszystkich opisanych wyżej dóbr (przedsprzedaż). Każde wydawnictwo zostanie szczegółowo opisane na łamach Ciemnej Strony (sekcja Płytoteka). |
|
Data: 20.06.2011 |
|
The Roger Waters Collection to najnowsza antologia zawierająca 7 płyt kompaktowych (albumy The Pros And Cons Of Hitch Hiking, Radio K.A.O.S, Amused To Death, In The Flesh oraz Ça Ira) oraz film z zapisem koncertu In The Flesh w formacie DVD. Każdy album jest mini-repliką płyty winylowej i zawiera 16-stronicową książeczkę. Dźwięk nie został zremasterowany. Całe szczęście, bo brzmienie wcale tego nie wymaga. Zapowiadana początkowo na kwiecień premiera została przesunięta na koniec maja tego roku. Paczka jest niewątpliwą atrakcją dla wszystkich, których płytoteka nie obejmuje solowych dokonań Rogera Watersa. Teoretycznie każda okazja jest dobra, by owe pustki wypełnić. Warto jednak zauważyć, że cena tego wielopłytowego wydawnictwa nie jest zbyt wygórowana (około 130 złotych). Nie jest to niestety kompletna dyskografia Watersa, a tylko 5 wybranych albumów + film. Mimo to, taki wydatek opłaci się każdemu ciekawskiemu. |
|
Data: 19.06.2011 |
|
Zjawisko pełnego zaćmienia Księżyca zachodzi, gdy podczas swojej pełni znajdzie się on w prostej linii ze Słońcem i z Ziemią (Słońce > Ziemia > Księżyc). Promienie słoneczne nie docierają wówczas do Księżyca, znajdującego się w cieniu naszej planety. Ten niecodzienny spektakl mieliśmy okazję obserwować cztery dni temu. Taki chwilowy zanik Księżyca to dla niektórych jedna z niewielu okazji, by w ogóle popatrzeć w niebo. Tłumaczą to bardzo różnie, czyli brakiem czasu lub stratą czasu... Srebrzystą tarczę Księżyca najchętniej zastąpiliby złotówką, a granice ich świata kończą się wraz z zasięgiem telefonu czy z baterią laptopa. Od czasu do czasu dzieje się jednak coś wielkiego, a wtedy wszystkie pary oczu patrzą tym samym wzrokiem. Zawsze jest to coś spoza tego Tortu podzielonego przez ludzi na krwawiące kawały, kawałki i kawałeczki. Zawsze jest to coś, co wymyka się uniwersalnej dzisiaj wartości blaszek i papierków. Zawsze jest to coś najzupełniej naturalnego...
Na szczęście, miłośnikom Pink Floyd "obie" strony Księżyca z pewnością są doskonale znane. Od koncertu The Wall w Łodzi minęło już wiele wschodów i zachodów, a na Ciemnej Stronie haniebna cisza zamiast wyczerpującej relacji. Coś odrywało mnie od pisania, ilekroć zabierałem się za artykuł na temat występu. W dużej mierze były to studia, w nieco mniejszej - problemy ze zdrowiem. Chciałbym jednak zapewnić, że Ciemna Strona tylko pozornie obrastała w chwasty. Materiał na nowiny gromadziłem na bieżąco, choć nie dało się go równie sprawnie redagować i publikować. Nie piszę wyłącznie dla siebie, dlatego przepraszam za tymczasowy zastój. Lipiec będzie miesiącem, który przyniesie deszcz aktualizacji i informacji. Wszystkich czytelników proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Księżyc w zaćmieniu nadal jest Księżycem! |
|
Kangury pod polskim niebem |
|
Data: 25.01.2011 |
|
Przypomnijmy: w tym roku zespół The Australian Pink Floyd Show odbywa światową trasę koncertową. Formacja występuje w składzie: Steve Mac (gitara i śpiew), Colin Wilson (gitara basowa i śpiew), Jason Sawford (instrumenty klawiszowe), Paul Bonney (perkusja) oraz David Domminney Fowler (gitara i śpiew). Zespołowi wtóruje kilkuosobowy chórek, w którym śpiewa między innymi Alex McNamara i ciesząca się sympatią publiczności Bianca Antoinette Glynn. Na scenie pojawia się również roztańczony saksofonista, Mike Kidson. Organizatorzy zapowiadali, że przedsięwzięcie ma wymiar "godny monumentalnego Pink Floyd" (jako atrakcje uświetniające koncert wymienia się na przykład kwadrofoniczny dźwięk, rewelacyjne światła, lasery i kinowe wizualizacje w systemie 3D). Czy było godnie? Relacja z koncertu w Płocku znajduje się tutaj. |
|
Waters i Gilmour w jednym stali domu... |
|
Data: 11.07.2010 |
|
Roger Waters zapowiedział, że podczas jednego z koncertów jego zbliżającej się trasy The Wall, na scenie pojawi się David Gilmour i pomoże w wykonaniu utworu Comfortably Numb. Muzycy nie zdradzają jednak, na którym dokładnie koncercie czeka fanów taka atrakcja. Należy zaznaczyć, że trasa koncertowa Watersa przebiegnie również przez Łódź (18-19.04.2011). Do porozumienia między muzykami doszło przy okazji imprezy dobroczynnej Hoping Foundation Benefit Evening w Anglii. Gilmour wysłał Watersowi mejla z propozycją wspólnego wykonania tam piosenki To Know Him Is To Love Him. Gdy ten - ze względu na ograniczoną skalę wokalną - odmówił, Gilmour zaoferował, że w zamian zaśpiewa jako gość podczas trasy Watersa. W efekcie, 10.07.2010, panowie zagrali wspólnie półgodzinny koncert charytatywny. Nagranie filmowe z występu można obejrzeć poniżej:
Razem z Watersem i Gilmourem, na scenie pojawili się: Guy Pratt, Harry Waters, Chester Kamen, Andy Newmark i Jonjo Grisdale. Dwustuosobowa publiczność usłyszała utwory: To Know Him Is To Love Him, Wish You Were Here, Comfortably Numb oraz Another Brick In The Wall (Part 2). Udało się zebrać kwotę 50.000 funtów dla fundacji "Hoping" wspomagającej palestyńskie dzieci. |
|
|